RAPORT MIĘDZYNARODOWEGO ZESPOŁU DS. ZMIAN KLIMATU (IPCC) – OSTRZEGA, JEŻELI NIE PRZYSPIESZYMY DZIAŁAŃ NA RZECZ WALKI Z KRYZYSEM KLIMATYCZNYM, ZMIANY BĘDĄ NIEODWRACALNE.

IPCC (Międzynarodowy Panel ds. Zmian Klimatu) to najbardziej wiarygodny, międzynarodowy zespół naukowców zajmujących się zmianami klimatu. 104 naukowców z 36 krajów z całego świata pracowało nad ostatnim raportem IPCC na temat oceanów i kriosfery. 19 z tych krajów to państwa rozwijające się, a więc najbardziej narażone na zmiany klimatu. Wykorzystano prawie 7 tysięcy prac naukowych i wzięto pod uwagę ponad 31 tysięcy komentarzy od ekspertów i władz z 80 państw. Wnioski przedstawiono dwa dni po szczycie klimatycznym ONZ 2019. Ostatni raport stanowi najbardziej wyczerpującą publikację w trzydziestoletniej historii IPPC. Po raz pierwszy w historii IPCC zbadano szczegółowo najdalsze zakątki Ziemi - od najwyższych gór w odległych regionach polarnych po najgłębsze oceany. Naukowcy w swoim raporcie dowodzą, że musimy zrobić wszystko, aby zredukować emisję gazów cieplarnianych i do 2030 roku globalne ocieplenie nie może przekroczyć poziomu 2 stopni Celsjusza więcej, niż w epoce przedindustrialnej.

Zdjęcie przedstawia fabrykę emitującą duże ilości CO2

W innym wypadku grozi nam nieodwracalna katastrofa. Naukowcy są zgodni – ludzkość ma czas do 2030 roku, by powstrzymać katastrofalne skutki zmiany klimatu. Jeżeli mamy powstrzymać skutki globalnego ocieplenia, efektem którego będą zagrażające życiu ekstremalne zjawiska pogodowe, powodzie, susze i głód - rządy na całym świecie muszą podjąć błyskawiczne, szeroko zakrojone działania na niespotykaną dotychczas skalę. Działania te muszą dotyczyć wszystkich dziedzin życia społecznego. Powinniśmy zrobić wszystko, aby ograniczyć globalne ocieplenie do 2 stopni Celsjusza w porównaniu z epoką przedindustrialną, a w najlepszym (niemal niemożliwym do zrealizowania wariancie) do 2030 roku utrzymać je na poziomie wzrostu o 1,5 stopnia Celsjusza. Nawet jeżeli udałoby się osiągnąć najbardziej optymistyczny z wariantów, to niestety i tak nie unikniemy efektów ubocznych ocieplenia klimatu, takich jak podnoszącego się poziomu mórz, niszczenia raf koralowych i coraz bardziej ekstremalnych warunków pogodowych we wszystkich regionach świata. Wywołany emisjami gazów cieplarnianych wpływ człowieka na oceany i powłokę lodową jest znacznie większy niż wcześniej przewidywano, a negatywne zmiany dzieją się dużo szybciej. Na całym świecie musimy jak najszybciej odejść od spalania paliw kopalnych. Unia Europejska, w tym Polska musi odejść od spalania węgla do 2030 r. oraz zrezygnować z gazu i ropy naftowej najdalej do 2040 r.

Najważniejsze wnioski z raportu:

Według danych przedstawionych w raporcie, oceany zaabsorbowały 90 procent ocieplenia, które dotknęło nas w ciągu ostatnich 50 lat. Konsekwencją ocieplenia jest topnienie pokrywy lodowej, które powoduje ciągłe podwyższanie się poziomu wody w oceanach. Poziom mórz podniesie się do końca wieku o metr. Dla mieszkańców nadmorskich miejscowości będzie to oznaczać konieczność migracji i szukania nowego miejsca do życia. Dotyczy to również rejonów Polski. Podwyższenie poziomu Morza Bałtyckiego o jeden metr sprawi, że pod wodą znajdzie się cały Słowiński Park Narodowy a także pogranicza województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Wyginą morskie ekosystemy. Zwiększenie temperatury oceanów będzie wiązać się ze zmniejszeniem dopływu tlenu oraz pożywienia dla morskich organizmów. Rafy koralowe wyginą z powodu zbyt wysokiej temperatury, a zakwaszenie oceanów będzie doprowadzać do stałego zmniejszania masy zwierząt w morzach. Naukowcy szacują, że nawet jeśli uda się ograniczyć emisję gazów cieplarnianych, 90 proc. rafy koralowej bezpowrotnie zniknie z naszej planety.

W wyniku topnienia lodowców górskich, mieszkańcy Azji, Ameryki Południowej czy Europy nie będą mieć dostępu do świeżej wody.

Cyklony, burze, trąby powietrzne, gwałtowne powodzie i inne ekstremalne zjawiska pogodowe będą pojawiać się coraz częściej we wszystkich rejonach świata.

Ogromnym problemem jest też topnienie wiecznej zmarzliny, która już nawet nie powinna nazywana być „wieczną”. Proces ten jest śmiertelnie niebezpieczny, ponieważ zmagazynowane jest tam ok. 1,5 biliona ton organicznego węgla, czyli dwa razy tyle, ile jest w atmosferze. Jej topnienie może spowodować uwolnienie do atmosfery ogromnych ilości dwutlenku węgla i metanu, co dodatkowo wpłynie negatywnie na klimat.


Podsumowując, najbliższe lata to przełomowy czas dla naszej planety. Zmieniając swoje codzienne przyzwyczajenia każdy z nas może przyczynić się do poprawy warunków ekologicznych i klimatycznych. Wiemy, że 70% zapotrzebowania na energię w Polsce może być zaspokojone tylko z energii odnawialnej. OZE to przyszłość energetyki i nadzieja na ograniczenie zmiany klimatycznej. Wytwarzając prąd i ciepło za pomocą technologii korzystających z odnawialnych źródeł energii, takich jak fotowoltaika czy pompy ciepła chronimy naszą planetę dla przyszłych pokoleń.